Chaczkary, wino granatowe i skalne klasztory – galeria zdjęć z Armenii

W Armenii spędziliśmy tylko 4 dni ( w tym jeden w podróży ) i tego żałujemy bardzo. Armenia o wiele bardziej przypadła nam ( a szczególnie mi ) do gustu. Podczas naszego krótkiego pobytu odnieśliśmy wrażenie, że kraj ten jest zdecydowanie mniej turystyczny niż Gruzja. W Erywaniu nie spotkaliśmy żadnych zagranicznych turystów ( oprócz rosyjskich ) , jedną amerykańską grupę w klasztorze Geghard. Większość spotykanych przez nas ludzi była Ormianami mieszkającymi w Armenii lub przyjeżdżającymi do kraju z zagranicy.  Trochę zbyt krótko tam byliśmy, aby wysnuwać jakiekolwiek wnioski, ale miałam wrażenie, że kraj ten – przez to, że mniej rozreklamowany niż Gruzja – jest mniej “dostosowany” dla turysty i co za tym idzie ciekawszy do odkrywania. Już samo poruszanie się po Armenii było ciekawą przygodą, bo kierunki/nazwy przystanków na autobusach były tylko i wyłącznie po ormiańsku. ( dla niewtajemniczonych – ormiański alfabet wygląda tak 😀 )

Mieliśmy przy okazji zapoznać się bliżej z Ormiańską historią, która nie odbiega tragizmem od historii polskiej czy żydowskiej. Może to trochę ignorancja i efekt nieuważania na historii, ale o ludobójstwie Ormian na początku XX w. doczytaliśmy, będąc dopiero w Armenii ( polecam zgłębić temat, naprawdę ciekawe info można wyczytać o ormiańskiej diasporze na świecie ) W Erywaniu jest muzeum poświęcone Rzezi Ormian, lecz nam niestety nie starczyło czasu, aby się do niego wybrać. Może następnym razem.

Erywań ( Երևան )

Erywań był dla nas jak cofnięcie się o 40-50 lat w czasie, właśnie tak wyobrażamy sobie Polskę za czasów PRLu. Szerokie ulice, monumentalne ceglane budynki, wielkie place – trochę swojskich klimatów 🙂 Nie mogę powiedzieć, że Erewań to miasto “ładne” ( jakoś nie jestem fanką socrealizmu ), ale na pewno “inne” i “ciekawe”.

Najpiękniejsze w samym mieście było to, co poza nim – widok na Ararat. Ararat, święta góra Ormian, symbol narodowy, która od 1915 roku znajduje się na terenach zaanektowanych przez Turcję. Widać ją z każdego wyżej położonego miejsca w mieście, co jest chyba tylko smutnym przypomnieniem historii dla mieszkańców Erywania.

Dla nas był tylko miejscem wypadowym do pobliskich atrakcji, nie celem samym w sobie, dlatego za bardzo nie skupialiśmy się na jego zwiedzaniu. Za to do końca życia nie zapomnimy, zaserwowanego nam w tamtejszym hostelu na śniadanie, makaronu z kapustą 😀

Khor Virap ( Խոր Վիրապ )

Khor Virap to chyba najbardziej fotogeniczne miejsce w całej Armenii. Malutki klasztor na tle ogromu Araratu – lepszego zdjęcia pocztówkowego nie można sobie wymarzyć. Kościółek sam w sobie nie jest może imponujący, za to sceneria olśniewa ( coś trochę tak jak Cminda Sameba w Gruzji 🙂 ) Dookoła klasztoru znajdują się pozostałości starożytnego miasta Artashat, jednej z pierwszych stolic Armenii.

Nam już zawsze to miejsce będzie się kojarzyć ze Skomiałowym zgubionym obiektywem, który wypadł w polu podczas robienia jednego z tych pięknych zdjęć 🙂 Mina Kuby, który ze słowami “Miszczyszyn, zgubiłem obiektyw” wyciągnął mnie z marszrutki, była bezcenna. Obiektyw się znalazł, po pół godzinnym metodycznym przeczesywaniu chaszczy, ale dzięki tej historii nie złapaliśmy ostatniej marszrutki i mieliśmy okazję zaznać naszego pierwszego stopa w Armenii ( autostop pierwsza klasa, najpierw trabantem, potem w pace roboczego busa) –  więc nigdy nie ma tego złego 🙂

Z takich ciekawostek – Ararat ma wysokość względną większą niż Mount Everest!

Eczmiadzyn ( Վաղարշապատ )

Eczmiadzyn, inaczej Wagharszapat ( czadowa nazwa, prawie jak moje nazwisko dla Nowozelandczyków 😀 ) jest miasteczkiem położonym o pół godziny drogi od Erywania. Autobusy, marszrutki odjeżdżają z dworca na pd-zach miasta ( tu ), shared taxi ( jak się zbierze 5 ludzi ) mają postój trochę bliżej miasta, przy centrum handlowym Pak Shuka ( tu ).  To “święte miasto” Ormian, centrum Kościoła i duchowości narodu. To tutaj w 301 r. rozpoczęto budowę Katedry  ( Ormiański “Kościół – Matka, jak wyczytałam na wikipedii 😀 ) , najstarszego kościoła w Armenii i jednego z najstarszych na świecie ( btw, wiecie, że Armenia była pierwszym krajem, który przyjął chrześcijaństwo? ).

My niestety katedry nie zobaczyliśmy, bo była w remoncie (pięknie okryta plandekami).  Poszwendaliśmy się za to trochę po całym kompleksie klasztornym ( lista UNESCO ) i znaleźliśmy bardzo przyjemny klasztor Gajane z cichym ogródkiem ( i kotami 😉 )

Geghard (Գեղարդ)

Klasztory to symbol Armenii, wyjazd do Armenii to właściwie przejazdy od klasztoru w górach do klasztoru nad jeziorem 😉 Wszystkie są piękne, wszystkie są stare ( najstarsze IV-VII w. ). Klasztor Geghard jest jednak jednym z najbardziej wyjątkowych, gdyż w połowie jest wykuty w litej skale otaczających go gór Doliny Azat. Z tego względu, ze względu na znaczenie historyczne i oszałamiające położenie, wpisany został na listę UNESCO jako przykład typowej średniowiecznej architektury. Słowo “Geghard” oznacza “włócznię”. Klasztor otrzymał taką nazwę, gdyż przechowywano w nim dawniej włócznię, którą, zgodnie z podaniami, przebito bok Jezusa. Obecnie włócznia znajduje się w Eczmiadzynie.

Główną atrakcją monastyru ( oprócz kościoła samego w sobie ), są piękne wykute w skałach średniowieczne chaczkary, czyli bogato zdobione, rzeźbione w kamiennych płytach ormiańskie krzyże. Z ciekawostek podsłuchanych od pani przewodniczki – chaczkary różnią się tym od celtyckich krzyży ( głównie kształtem, wiadomo:P) tym, iż celtyckie krzyże rzeźbi się z kamienia, a chaczkary w kamieniu. Chaczkary nazywane są też “kwitnącymi krzyżami”, w wielu można zobaczyć “korzenie” i “gałązki” wychodzące z krzyża.

Wyjazd do klasztoru Geghard można połączyć ze zwiedzaniem helleńskiej świątyni w Garni (  10 km przed Geghard ). My się nie zatrzymywaliśmy, niestety brakło czasu. Poza tym, ja, po greckich delegacjach, miałam już trochę dosyć antycznych świątyń 😉


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s