Okere Falls – nasz pierwszy raz z raftingiem

Rafting na Okere planowaliśmy od naszej pierwszej wizyty w Rotorua. Wykorzystaliśmy jeden z pierwszych ciepłych, letnich, grudniowych weekendów ( trochę taki oksymoron, nie? 🙂 ) i połączyliśmy wyjazd z odwiedzinami w Mt Maunganui. (Zdjęcia z Mt Maunganui przepadły w czeluściach Skomiałowego komputera) Okere Falls Rafting W Rotorua jest kilka firm, które organizują spływy po Okere. … More Okere Falls – nasz pierwszy raz z raftingiem

Gamardżoba! Gruzja & Armenia – informacje praktyczne

Do Gruzji wybieraliśmy się od dobrych dwóch lat. Wyjazd planowaliśmy, ale zawsze wyskakiwały jakieś niespodziewane bilety – to Indie, to Izrael; to znowu później przeszkodziła nam emigracja Kuby do Irlandii i jego ograniczone możliwości urlopowe. Gdy już dostaliśmy wizę do Nowej Zelandii i było wiadome, że 1 czerwca wylatujemy z dala od Europy i okolic … More Gamardżoba! Gruzja & Armenia – informacje praktyczne

Chaczkary, wino granatowe i skalne klasztory – galeria zdjęć z Armenii

W Armenii spędziliśmy tylko 4 dni ( w tym jeden w podróży ) i tego żałujemy bardzo. Armenia o wiele bardziej przypadła nam ( a szczególnie mi ) do gustu. Podczas naszego krótkiego pobytu odnieśliśmy wrażenie, że kraj ten jest zdecydowanie mniej turystyczny niż Gruzja. W Erywaniu nie spotkaliśmy żadnych zagranicznych turystów ( oprócz rosyjskich … More Chaczkary, wino granatowe i skalne klasztory – galeria zdjęć z Armenii

Jaskinie Waitomo – Ruakuri, Glow Worm i Aranui

Waitomo Glow Worm Cave jest jedną z „must-see” atrakcji Nowej Zelandii. Tak naprawdę to kompleks 3 jaskiń – Ruakuri Cave, Aranui Cave i Glow Worm Cave. Odwiedziliśmy Waitomo podczas jednego z deszczowych wrześniowych weekendów. Z Auckland to ok 2,5h godziny drogi. Odwiedziliśmy wszystkie 3 jaskinie ( bilet combo kosztuje 97$, są też opcje tańsze na … More Jaskinie Waitomo – Ruakuri, Glow Worm i Aranui

Rotorua – kraina kolorów, bulgoczącego błota i zgniłych jaj

Dwa tygodnie temu po raz pierwszy wyjrzało słońce po długiej ( deszczowej!) nowozelandzkiej zimie, więc rozpoczęliśmy nasze weekendowe tripy. Na pierwszy ogień poszła Rotorua. Rotorua to jedno z najbardziej aktywnych miejsc sejsmicznych na świecie, zresztą jak cała Nowa Zelandia.  Wszystko się tu gotuje, bulgocze i paruje. To miejsce skojarzyło nam się z pewnym filmem, który … More Rotorua – kraina kolorów, bulgoczącego błota i zgniłych jaj